archi-spacer

Przede wszystkim zachwyt. Archi-spacer po Warszawie cz.1

13 lipca 2015

Były takie miejsca, które nie wytrzymały próby czasu. A raczej próby ludzi, konserwatorów, deweloperów. Z tkanki miejskiej poznikały perły modernizmu. Smyk, kawałek po kawałku, zostaje równany z ziemią. Pojawiają się za to nowe budynki oblepione styropianem w kolorze zdechłego łososia. Pani Krysia ze wspólnoty decyduje o kolorze, a pan Marian ma znajomego, który zrobi to tanio. Ursynów, Wola, Mokotów. Galerie handlowe i sterczące, stalowe, niedokończone konstrukcje. Warszawa jest takim architektonicznym koglem-moglem. Trochę JW Construction, trochę Bohdan Pniewski.

Wydawać by się mogło, że stolica jest bardzo daleko od wspaniałych, nowoczesnych projektów, że nic nam się już tutaj nie trafi.

Nic podobnego. W pierwszej części naszego Archi-spaceru proponuję dwa wyjątkowe miejsca:

Nie będę się rozpisywać na temat misji i historii powstania, na temat darczyńców i materiałów z których zbudowano te miejsca. Wszystko to z łatwością można znaleźć w sieci.
W paru punktach wymienię najważniejsze dla nas (rodziców) rzeczy, a nuż się komuś przydadzą.

POLIN:

  1. Bilety: 30zł od osoby. Łącznie 60zł. Tymek się nie liczy, jest za mały. Bilet rodzinny (z większymi bobasami) 65zł. Trzeba przyznać, że są drogie. Jednak po wyjściu uznajemy – było warto!
  2. Wspaniałe warunki do zwiedzania z dzieckiem w wózku. Windy, pomocny personel, w restauracji podają wrzątek do podgrzania posiłku
  3. Czujna ochrona, która rodziców z dzieckiem w wózku wpuszcza osobnymi drzwiami
  4. Toaleta z przewijakiem, dużo miejsca, czysto. Jedynym felerem są drzwi, które przy otwarciu mogą się zaklinować z drzwiami toalety, która znajduje się obok. Tworzy się śluza z toalety do toalety, na korytarz już nie wyjdziecie. Drobiazg

SŁUŻEWSKI DOM KULTURY:

  1. Fajnie, że jest winda. Niestety znienawidzony przez nas model z przyciskiem, który trzeba trzymać. Puścisz, stajesz. Czasem się zatrzaśniesz. Szkoda
  2. Brak przewijaka w toalecie, w której jest na to miejsce. Szkoda
  3. Poza tym bardzo przyjaźnie, dużo rodziców z dziećmi, można odpocząć, napić się dobrej kawy i coś przekąsić

Zresztą, nie ma co narzekać. To wyjątkowe miejsca.

Sami zobaczcie.

img_7396

img_7397

img_7398

img_7399

img_7400

img_7401

img_7402

img_7403

img_7404

img_7405

img_7406

img_7407

img_7408

img_7409

img_7410

img_7412

img_7413

img_7417

img_7418

img_7419

img_7420

img_7421

img_7422

img_7423

img_7424

img_7425

img_7426

img_7427

img_7428

img_7429

img_7430

img_7431

img_7432

img_7435

Podziel się:

Zobacz również

1 Komentarz

  • Reply Asiazpstrykamy 15 lipca 2015 at 12:01

    Uwielbiam nowoczesną architekturę, te nieregularne kształty, brak zasad i reguł, które kierują nasze oczy. W takim molochu co prawda możemy czuć się troszkę mali, ale czasami fajnie poczuć się trochę anonimowo- te miejsca to zapewniają!

    Piękna kolorystyka zdjęć, lekko przygaszone, a jednak pełne wyrazu – mniam!:)

  • Dodaj komentarz