książki

Przyprowadź książkę do dziecka

10 marca 2016

Ma z filmu „Pokój” czyta synkowi Alicję w Krainie Czarów. Pięcioletni chłopiec czyta ją właściwie sam. W ich wyizolowanym świecie tylko najpotrzebniejszych rzeczy znalazło się miejsce dla książki.

Oglądam materiał z prof. Joanną Papuzińską z targów w Poznaniu. Krótki materiał, a dla mnie trzy bardzo ważne spostrzeżenia.
Po pierwsze, dzieci w szczególny sposób potrzebują książki kompletnej. Książka jako książka i ładny przedmiot zarazem, jest tu pożądana na każdym etapie rozwoju małego kogoś. Ładny przedmiot, czytaj dobrze wydany, z tym magicznym połączeniem ilustracji i tekstu.
Po drugie. Księgozbiory. Twórzmy dzieciom ich biblioteki. Ich mapę emocjonalną. Estetyczny świat. Obrazy i historie z kart książek nie raz ułatwią im podróż w czasie, gdy już dorosną. Po trzecie, nim nasze dziecko trafi do żłobka, przedszkola, biblioteki, na targi książek – przyprowadźmy książkę do niego. Niech będzie z nim w domu. Niech będzie z nim wszędzie jak przyjaciel miś czy uszaty królik. Owszem, niektórym rodzicom jest łatwiej tę przyjaźń pielęgnować. My tak mamy z Tymkiem. I już trochę nie wiem, i już trochę ta wiedza mi jest zbędna, czy to nasza zasługa, czy on tak akurat ma.

Fakt, że naprawdę malutkiemu Tymkowi czytaliśmy i pokazywaliśmy książeczki z naszych zbiorów. Miał kilka miesięcy gdy wpatrywał się w ilustracje Stannego „Czarno na białym”.

mamyomamy

Dziś jego mata leży w towarzystwie biblioteki. Do tej pory miał tu swoją dolną półkę. Piszę miał, bo właśnie zaczął interesować się kolejnymi półkami, książkami z górnej półki. Wyjmuje je zapalczywie, a ja siedzę jak ta kwoka i powtarzam mantrę “po jednej Tymuś, bierz jedną nie więcej”.

Potem szybki przegląd zbiorów. Pierwsza selekcja. Od razu widać które go interesują. Nie ma jednego klucza. Nie zawsze ten sam ilustrator. Nie zawsze ten sam format. Coś już się tam w nim zadziało i z naszego wspólnego księgozbioru robi swoją podręczną bibliotekę.

mamyomamy

Zawsze miałam za ciężką torebkę, bo jakaś książka. Teraz mam ciężką na nowo, bo jakaś książka Tymka.

To właśnie one. Książki. To właśnie ci przyjaciele Tymka, ratowali nas w opresji gdy wracał do żłobka po kolejnej chorobie, zdezorientowany, wystraszony. Zanieśliśmy dzieciom z jego grupy, w tamtym czasie trzy ulubione czytadła synka. Panie mówiły, że to działa.

To książki pomagały nam w szpitalu utrzymać Tymka w granicach naszego pokoju nr 6. To one uczą, bawią i uspokajają. Od nich zaczyna się Tymkowy dzień i na nich kończy.

mamyomamy

mamyomamy

Biedne półeczki made in Sweden, które miały zgrabnie prezentować podręczną bibliotekę Tymka. Ani nie mieści się na nich obecnie obowiązujące zestawienie ulubieńców, ani nie na długo postoją sobie te które się mieszczą. Dla naszego synka półki na książeczki najlepiej wyglądają gdy są puste. Taka “czysta forma” jego czytelniczej pasji. Bo kiedy nie ma ich tam, są z nim. Może to jakiś rodzaj patologii, tak pozwalać dziecku na obcowanie z książką w łóżeczku, w naszym łóżku, po kąpieli, przy jedzeniu, u lekarza itd.? Jeśli tak, to niech ta demoralizacja trwa.

mamyomamy

Codziennie przekonuję się, że warto kupować, dawać dzieciom książki, na wyrost, intuicyjnie ale i odważnie. Fakt trzy już ucierpiały w tej konfrontacji, ale to nasza rola czuwać. A że czasem cisza nas omamia przyjemnie. No, cóż?

Tymek już rozpoznaje poszczególne pozycje. Czasem idzie zaaferowany chwiejnym krokiem z którąś z przyjaciółek i podaje nam, abyśmy czytali. Czasem pokazuje na głowę, to oznacza książeczkę Madonny, bo czapka bejsbolówka. Sygnałów dla rodziców przybywa. Tymek komunikuje nam swoje książkowe pragnienia. My zgadujemy. A potem „czytamy” razem. Mrówkojad z „Mrówka wychodzi za mąż”, koniecznie musi być zestawiony z tym z „Wierszy o zwierzętach na różnych kontynentach”. Zawsze działa szukanie ptaszków, śniegu, Pomelo który tańczy cza-cze we śnie, no i gwiazd. Książki nigdy się nie zepsują. One działają. Jak nic nawet naddarta kartka nie burzy tego przekazu i tej przyjaźni.

mamyomamy

U nas mikra zima, a w książce pada śnieg i jest biało. U nas choroba zatrzaskuje drzwi przed nosem, w książce jedziemy autem, płyniemy łódką, fruniemy balonem. U nas nie ma psa, krowy, lwa, pingwina, foki czy tygrysa, a w książkach jest ich całe mnóstwo. I są papugi. No i liście. Liście według Tymka powinny być w każdej książce. Zwłaszcza zimą.

Nie wiem czy Tymko da nam się przekonać, że kotek robi miau miau? Bo nasze robią wszystko, tylko nie miau, miau. Na razie w Stośce rozpoznaje kota z Cheshire, choć gdy ogląda fokę, ma ewidentny dysonans poznawczy. To też Stośka? Pytają jego oczka i brwi. Nie wiem jak wytłumaczymy mu, że pierze z poduszki to nie śnieg. Bo, tak go to cieszy, że na razie nie mamy serca. Jednak wiem, że te światy się przenikają i uzupełniają. I wiem, że cudownie jest patrzeć jak twoje dziecko swobodnie porusza się w jednym i drugim. Płynnie przemieszcza pomiędzy nimi.

Przyprowadźcie książkę do domu. Niech się czyta. Niech się dzieje.

mamyomamy

mamyomamy

mamyomamy

Poniżej Biblioteka Tymianka. Jego wybory. Postaram się sukcesywnie je pełniej opisać.

Książki kartonowe do poczytania i oglądania. Świetne rozbawiacze, odwracacze uwagi od niejedzenia:
Kurcze Blade. W. Chotomska, il. E. Lutczyn, wyd. Babaryba, 2010
Smok ze smoczej jamy. W. Chotomska, il. E. Lutczyn, wyd. Babaryba, 2015
Pierwsze urodziny prosiaczka. A. Wolańska-Płocińska, wyd. Czerwony konik, 2015
Drugie urodziny prosiaczka. A. Wolańska-Płocińska, wyd. Czerwony konik, 2012
Lokomotywa. J. Tuwim, il. K. Bogucka, wyd. Visart, 2013
Auto. J.M. Brum, il. J. Bajtlik, wyd. Dwie siostry, 2013
Już jadę. Herve Tullet, wyd. Babaryba, 2015
Super tata. Herve Tullet, wyd. Babaryba, 2015
Co by tu wtrąbić. Ola Cieślak, wyd. Dwie siostry, 2015
Co wypanda, a co nie wypanda. Ola Cieślak, wyd. Dwie siostry, 2014
Pora na potwora. A. i D. Mizielińscy, wyd. Dwie siostry, 2013

Książeczki po mamie. Kartonowe z lat 60/70 tych. Świetne usypiacze:
Miś i Lalka. M. Łastowiecka, il. K. Orska, wyd. Nasza Księgarnia, 1973
Tygryski. J. Papuzińska, il. J. Karwowska, wyd. Nasza Księgarnia, 1966

Książeczki rozbawiacze, usypiacze. Abstrakcja bez ograniczeń. Formaty wyjątkowo poręczne. Strony papierowe:
Trzecie urodziny prosiaczka. A. Polewska, il. A. Wolańska-Płocińska, wyd. Czerwony konik, 2014
Czy Zuza ma siurka? T. Lenain, il D. Durand, wyd. Entliczek, 2013
Pomelo jest zakochany. R. Badescu, il. B. Chaud, tł. K. Skalska, wyd. Zakamarki, 2012
Pomelo śni. R. Badescu, il. B. Chaud, tł. K. Skalska, wyd. Zakamarki, 2013
Pomelo i kolory. R. Badescu, il. B. Chaud, tł. K. Skalska, wyd. Zakamarki, 2014
Pomelo i kształty. R. Badescu, il. B. Chaud, tł. K. Skalska, wyd. Zakamarki, 2015

Książki zabawiacze.Trochę uczą, trochę starszą, trochę bawią. Ciąg dalszy abstrakcji w życiu Tymka:
Wiersze o zwierzętach na różnych kontynentach.  Z. Dmitroca, il. Paul Hess, wyd. Świat Książki, 2005
Tam, gdzie żyją dzikie stwory. Maurice Sendak, tł. J. Jędryas, wyd. Dwie siostry, 2014
Zęboszczotki. Pittau & Gervais, wyd. Babaryba, 2015
O wędrowaniu przy zasypianiu. Iwona Chmielewska, wyd. Hokus-Pokus, 2006
Kupa kupa kupa. Alex Schulman, Emma Adbage, tł. M. Kłos, wyd. Czarna owieczka, 2011

Książki do czytania do snu. Do czytania za dnia. Do oglądania bez czytania. Poważne tematy w ciekawym ujęciu:
Przygody kropli wody. M. Terlikowska, il. B. Butenko, wyd. Muza, 2015
Chodzi mucha po globusie. M. Terlikowska, il. B. Butenko, wyd. Muza, 2015
Przepis na miłość. K. Grossmann-Hensel, tł. A. Oczko, wyd. Nasza Księgarnia, 2006
W pogoni za życiem. P. Wechterowicz, il. Emilia Dziubak wyd. Ezop, 2012
Mrówka wychodzi za mąż. P. Wechterowicz, il. A. Wolańska, wyd. Czerwony konik, 2009
Wrony i wąż. Aldous Huxley il. A. Dudek, tł. J. Jędryas, wyd. Dwie siostry, 2010
Jabłka Pana Peabody’ego. Madonna, il. Loren Long, wyd. Zysk i s-ka, 2003
Proszę mnie przytulić. P. Wechterowicz, il. E. Dziubak, wyd. Ezop, 2016

Książka do słuchania i usypiania:
Przygody Alicji w Krainie czarów i O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra. Lewis Carroll il. John Tenniel tł. Maciej Słomczyński wyd. Bertelsmann-media 2001.

Podziel się:

Zobacz również

1 Komentarz

  • Reply Jakbym tylko mogła być teraz mała… – booklove! 2 maja 2016 at 12:38

    […] Przyprowadź książkę do dziecka […]

  • Dodaj komentarz