książki

Pomelo, mały specjalista od wielkich pytań

3 kwietnia 2016

Tymek jeszcze nie mówi, choć zapewne gdyby miał nam coś powiedzieć, to powiedziałby:

– Uwielbiam Pomelo!

I nie o owoc by mu chodziło, a o małego słonia, który mieszka sobie w pewnym ogrodzie pod dmuchawcem.

mamyomamy

Pierwszy różowy słoń pojawił się u nas w domu za sprawą Zuzy. Recenzja była krótka i w punkt:

– Zobaczcie – powiedziała z rozkosznym uśmiechem otwierając książeczkę.

Na rysunku zobaczyłam przydeptanego Słonika, wyglądającego trochę jak połowa kromki chleba i przeczytałam: Nie dłubie palcem w nosie, zresztą nie ma palców.
Zerknęłam na tytuł. Pomelo jest zakochany. Pomyślałam: dobry początek. Miłość.
Książeczka zaszczyciła półkę nad komodą Tymka i pięknie tam sobie wyglądała, aż nadszedł czas Pomelowania. I nie trzeba było długo czekać.

mamyomamy

W kwestii porządkowej, we Francji wydano do tej pory jedenaście książek z tej serii. W Polsce w sumie osiem.

Pięć książeczek w formacie, nazwijmy go notesowym – skrywających wariacje na temat różnych stanów emocjonalnych i ciekawych sytuacji z życia zewnętrznego i wewnętrznego Pomelo. Z cudownymi spisami składu treści dla każdej książeczki na tylnej okładce. I jak to w życiu bywa skład jest podawany procentowo, ilościowo i wagowo, ale także emocjonalnie (!?).

Kolejne trzy są w formacie kwadratowym – będące jedynymi w swoim rodzaju instrukcjami obsługi po świecie kolorów, kształtów i przeciwieństw.

Wszystkie są wzbogacone o wklejki, będące idealnym polem treningu dla młodego umysłu. Znajdziecie tu pory, rzepy czy łyżeczki do liczenia. Gwarantuję, że mają moc hipnotyczną.

Za niewątpliwy sukces tej serii książek odpowiedzialni są Ramona Badescu i Benjamin Chaud. Myślę, że to w dużej mierze zasługa tego, że ci dwoje znają się od lat, znają i przyjaźnią. Tak to czasem bywa, że przyjaźń multiplikuje jakieś dobro. Tutaj pożeniła pisarkę z ilustratorem, albo nawet ich stworzyła.

Kiedy byłam gdzieś w połowie tego tekstu, na Ładnebebe ukazał się wywiad z Benjaminem Chaudem. I czytając go uśmiechałam się do siebie. Bo podobnie jak on uczę się książki dziecięcej na nowo przy swoim synku.

W listopadzie zeszłego roku czytałam wywiad z Ramoną i dziś im bardziej myślę o jej bohaterze, tym bardziej nasuwa mi się, że jest w nim coś z postaci z Twin Peaks, serialu który autorka tak lubi.

mamyomamy

Te książeczki są po prostu fantastyczne i są fantastycznie wydane. Formaty są wyjątkowo poręczne i bardzo przyjazne dla dziecka. Mimo tradycyjnych kartek dają radę przetrwać częste i intensywne kontakty z Tymkiem. Nawet te pierwsze tytuły, które zagościły w naszym domu mimo widocznych śladów użytkowania, trzymają fason. Jak dla mnie genialny patent. Bo oto dzięki wydawnictwu Zakamarki mój półtoraroczny synek obcuje z książkami dedykowanymi dla trzylatków i uczy się na nich książki jako takiej. Tego, że strony są cieńsze od okładki i można je wertować. Uczy się, że książka ma początek i koniec. Bo są one tu wyraźnie dopieszczone. Uczy się, że książka może mieć rozdziały. A także tego, że z książki można wyczytać jej tajemny, acz nie ukryty skład. Uczy się, że w książkach są wklejki. I jeszcze wielu innych rzeczy oczywiście, których ja nie zauważam.

mamyomamy

To książki ilustrowane w soczysty i dowcipny sposób. Okładki maja żywe kolory, dopasowane tak, że i wesoło, i smaczne sąsiedztwo jednego z drugim. Zdecydowanie dużo smakowitych kolorów i on – mały, bladoróżowy słoń, który mieszka pod dmuchawcem, który czasem bywa kotawcem. Do tego, książki te są w cudowny sposób opasłe. Każda ma około 60 (kwadratowe), czy 40 (prostokątne) stron. Te prostokątne, wygodne jak notesy, kryją w sobie po trzy rozdziały. To istna skarbnica wrażeń.

Pomelo jest dla wszystkich. Tymek pierwszego Pomelo wertował skończywszy zaledwie rok. I uwielbia go z każdą kolejną książką coraz bardziej. Powiedziałabym wzdłuż i wszerz. To dzięki dmuchawcowi, pod którym mieszka Pomelo, Tymek nauczył się wydmuchiwać nos. Przypuszczam też, że jeszcze jakiś czas każda inna żaba będzie dla Tymka nieprzystępną Ritą. Jest taki rysunek wśród świata Pomelo, który Tymka wprawia zawsze i absolutnie zawsze w dobry nastrój. W Pomelo śni jest to strona gdzie Pomelo śni się, że tańczy cza-czę. Za tę radość naszego synka, za abstrakcyjne lekcje życia, za humor i urok lubimy Pomelo i my, a lat mamy trochę więcej.

Ostatecznie obcowanie z książeczkami z tej serii, uznałabym za rodzaj terapii. POMELOTERAPIA! Dla dzieci cudowny uspokajacz, a jak trzeba zabawiacz. Dla dorosłych realna chwila wytchnienia od szału codzienności. Chcąc nie chcąc uczy nas uważności.

mamyomamy

Lubimy za, jakby to powiedziała moja mama, “filozofowanie” (“I czy gdyby on był zielony, to nadal byłby sobą”), za mądrość (“Czasami, po rozmaitych chwilach radości, Pomelo ma ochotę na smutek”), dowcip (“Coś na kształt kartofla”) i za tę magiczną formułę. Haiku dla dzieci. Tak to bym nazwała. Tu szczególne ukłony dla autorki polskiego tłumaczenia, Katarzyny Skalskiej. Myślę, że to mogła być dla niej wielka frajda, ale i duże wyzwanie. I jak dla mnie udało się. Oj udało.

Polecam Wam Pomelo dla dzieci zdecydowanie przed ich trzecimi urodzinami. Myślę, że mogą was radośnie zaskoczyć swoją reakcją na różowego słonia filozofa. No bo to jedna z takich pozycji, która czytana, przeglądana razem z dzieckiem daje radość i przyjemność także rodzicom vel dorosłym. Oczywiście z wyjątkiem mojej mamy 😉

mamyomamy

Na polskim rynku ukazało się w sumie osiem książek o różowym słoniku. Tu warto dodatkowo docenić wydawnictwo Zakamarki za rozmach, bo w języku angielskim wydano do tej pory jedynie cztery książeczki. A nam pozostaje czytać, cieszyć się, czasem zatańczyć cza-czę i wypatrywać na horyzoncie kolejnych polskich wydań czyli Pomelo w podróży, Pomelo rośnie i Pomelo i wielka przygoda.

Suplement.

Poniżej kilka ciekawostek: rozdziały i składy poszczególnych książeczek


Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem

Co za trąba

Pomelo się boi

Radosne dni

SKŁAD: 3 historie, 75 marchewek, 83 rzepy, 122 pory i 1 słoń ogrodowy


Pomelo jest zakochany

Pomelo jest zakochany

Wszystko znika

Pomelo jest fantasłoniczny

SKŁAD: Cukinie 7%, marchewki 15%, miłość 34%, sałata 36%, piękna muzyka 1%,  rzodkiewki 28%, błękitne kwiaty 0,01 %, dreszcze 3%, 100% POMELO


Pomelo śni

Pomelo śni

Coś na kształt kartofla

Karnawał!

SKŁAD: Paski: 10g, Spadanie: 25g, Nieistniejące zwierzęta.: 30kg, Błękit: wedle upodobań, Warzywa: 3,5t, Niejasności: 15, Pomelo: bez ograniczeń.


Pomelo się zastanawia

Pomelo się zastanawia

Hurra! Już wiosna!

Smutki w ogrodzie

SKŁAD: Kwiaty? Kamyki? smutek? Żółty kolor? Kwiaty cebuli? Młode papryczki? Chwile prawdziwej odwagi? Muchy wszelkiej maści, wyjątkowa rola wiosny???


Pomelo wyrusza za mur ogrodu

Wszyscy śmieją się z Pomelo

Pomelo wyrusza

…za mur ogrodu

SKŁAD: Żegnajcie, marchewki! Żegnajcie,  sałaty! Żegnajcie cykorii! Witaj świecie!

mamyomamy

New Tan 100%

New Tan 100%

mamyomamy mamyomamy mamyomamy mamyomamymamyomamy

Podziel się:

Zobacz również

Brak komentarzy

Dodaj komentarz